Niedawno w jednej z sieci popularnych w naszym kraju hipermarketów trwało głosowanie na najlepszy, zdaniem klientów projekt społeczny. Konstrukcja konkursu była bardzo prosta- grant otrzyma ta inicjatywa, która zdobędzie najwięcej głosów. Od kupujących nie wymagano wiele- żadnej rejestracji, czasochłonnego wypełniania formularzy czy nawet klikania w Internecie. Po dokonanych zakupach wystarczyło wrzucić do odpowiedniego pojemnika otrzymany przy kasie żeton. Jednak ludzie nie głosowali bo… zwyczajnie nie wiedzieli, że taka akcja w ogóle się odbywa! Mimo, że każdy wózek na zakupy był oklejony informacją, w sklepie wisiały plakaty i rozstawione były reklamy kampanii…

Czy ludzie zwracają jeszcze uwagę na billboardy, ulotki, plakaty albo reklamy w prasie? Wszystko wskazuje na to, że coraz mniej. Trudno jest nas zaskoczyć tradycyjnymi środkami promocji, a jeszcze trudniej wyróżnić się na tle ogromnej konkurencji. Jak zaciekawić coraz mniej wrażliwych konsumentów, przyciągnąć ich uwagę, zainteresować? Jak zmusić do myślenia, zwłaszcza kiedy nasza kampania porusza trudny temat, problem, o którym na co dzień nie mamy czasu, a może nie chcemy myśleć i rozmawiać?

W promocji marek komercyjnych, a także akcji charytatywnych coraz częściej wykorzystuje się ambient, czyli wymykające się schematom jednorazowe akcje marketingowe, organizowane w przestrzeni publicznej. Twórcy akcji ambientowych stawiają na kreatywność i innowacyjność. Często szokują, bo dobry ambient bazuje na emocjach, a o skuteczności kampanii świadczy to, na jak długo zostanie zapamiętana i jak szeroką dyskusję wzbudzi.                Kluczem do sukcesu jest pomysł. Przyjrzyjmy się zatem, jak wygląda sugestywny ambient w praktyce.

UNICEF i woda w Sudanie

Dostęp do wody pitnej jest dla Europejczyków czymś oczywistym. Jednak nie w każdym zakątku świata wystarczy odkręcić kran, by napić się wody. Zrealizowany przez UNICEF ambient miał uświadomić społeczeństwu, jak długą drogę muszą pokonać mieszkańcy Sudanu, by zaspokoić pragnienie. UNICEF sprzedawał wodę „w cenie kilometrów”- przechodnie mieli „zapłacić” za butelkę wody pokonując wybraną odległość na bieżni. Niewielu w ogóle podjęło ten trud. W Afryce nie ma wyjścia- albo wędrujesz do źródła, albo umierasz z odwodnienia. Tych kilku śmiałków, którzy sprostali wyzwaniu dostało upragnioną butelkę wody. A na jej etykiecie informację, jakimi chorobami można się zarazić, pijąc z nieprzebadanych źródeł Czarnego Lądu. Dobitny przekaz oraz opublikowanie nagrania całego ambientu w Sieci uświadamia, jak cennym darem jest nieograniczony dostęp do laboratoryjnie przebadanej, bezpiecznej wody. Od sierpnia 2017r. Nagranie obejrzało ponad 14 tysięcy Internautów.

Urząd Bezpieczeństwa Drogowego i niesubordynowani piesi                                                                                                                                     

Wypadki drogowe- zmora XXI w. Nadmierna prędkość, alkohol, zabawa telefonem podczas jazdy- można wymieniać wiele grzechów kierowców. Jednak wiele wypadków drogowych powodowanych jest przez pieszych. Notoryczne łamanie przepisów, zwłaszcza przebieganie przez jezdnię w miejscach niedozwolonych lub wkraczanie na pasy na czerwonym świetle, jest przyczyną śmierci tysięcy osób, zwłaszcza w dużych miastach. Aby uświadomić przechodniom, że ich własne bezpieczeństwo zależy w dużej mierze od nich samych, w pobliżu jednego z najbardziej niebezpiecznych przejść dla pieszych w Paryżu zamontowano specjalną, interaktywną tablicę. Wyposażono ją w czujnik ruchu, a także głośnik i aparat. Kiedy ktoś przechodził przez jezdnię na czerwonym świetle emitowała ona dźwięk hamującego z piskiem opon samochodu, a niesubordynowanemu pieszemu robiła zdjęcie, które później wyświetlało się na tablicy, opatrzone hasłem, informującym o niebezpieczeństwie, wynikającym z takiego łamania prawa. Akcja może wydawać się trochę brutalna. Często jednak dopiero tak mocny przekaz dociera do naszej świadomości. W końcu nikt nie chciałby spotkać się z rozpędzonym samochodem „twarzą w twarz”.

Bezpieczeństwo Wodne Nowej Zelandii i ponury żniwiarz 

Na koniec znowu o wodzie. Tym razem w innym kontekście. Plaża, ciepły piasek, szum fal nad brzegiem morza. Brzmi jak idealny wypoczynek, prawda? Jednak nasza lekkomyślność, połączona w dodatku z alkoholem może doprowadzić do tragedii. W Nowej Zelandii dochodzi do ok. 100 utonięć rocznie. Aby dać do myślenia turystom i mieszkańcom wypoczywającym nad wodą Bezpieczeństwo Wodne Nowej Zelandii zainicjowało kampanię The Swimm Reapre. Kosiarz towarzyszy plażowiczom w typowo wakacyjnych aktywnościach- gra w piłkę, je lody, czyta książkę… i oczywiście pije drinki. Wszystko po to, aby uświadomić użytkownikom, że zagrożenie wynikające z nieostrożnej kąpieli czyha na każdym kroku. Kampanię promuje strona internetowa oraz profil na Instagramie, który śledzi ponad 77 tysięcy użytkowników.

Ambienty bardzo dobrze sprawdzają się przy promocji różnych idei czy wzorców zachowań. Angażują odbiorców, umożliwiają wejście w interakcję, a przez to sprawiają, że kampania jest lepiej zapamiętywana. Dodatkowo, przez połączenie „żywej”  akcji z działaniami w Internecie zyskują ogromną skalę oddziaływania. Nieważne, czy uczestnicy dzielą się swoimi wrażeniami ze znajomymi podczas spotkań towarzyskich, czy publikują nagrania akcji w Internecie i udostępniają je na swoich profilach w mediach społecznościowych. Kampania zyskuje rozgłos, a o to przecież chodzi.

Netografia:

        http://nowymarketing.pl/a/10772,wykorzystaj-przestrzen-miejska-w-reklamie-ambient-marketing

        http://nowymarketing.pl/a/13528,a-ambient-marketing-encyklopedia-marketingu

        http://nowymarketing.pl/a/13817,wirtualne-billboardy-zszokowaly-mieszkancow-francji-przerazenie-na-twarzach-mowi-wszystko

        https://www.unicef.org/wash/

        https://swimreaper.co.nz/